Hiatus

//I decided to put this blog on a hiatus for some time. I’m sorry for the delay with replies! 

2 weeks ago on 15 Aug 2014

ingwionthevanya:

ingwionthevanya:

witold-dewleski:

The undines disappeared without answering. Witold attempted another attack, trying to knock Ingwion on the ground.

"How dare you treat me like that." He murmured.

The elf reacted fast, without thinking. Partially he was expecting Witold to…

"Shh, stay still," he said. "You attacked us."

"What are you talking about?!"

♥ 252 — 2 weeks ago on 14 Aug 2014 — via ingwionthevanya (source)

ingwionthevanya:

witold-dewleski:


The first thing Witold felt was a sting of pain.

"Uh… what the hell happened to me?"

"I hit you," Ingwion said, calmly.

"What?! What did you do that for…ouch!" He hissed in pain. 

♥ 252 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via ingwionthevanya (source)
witold-dewleski inquired:

Witold approached the strange dressed man cautiously. "Excuse me, can you tell me where I am? It seems I got lost." //Hello! :)

im-institches:

witold-dewleski:

im-institches:

 ”It seems so. You’re in the Digital World, friend, and you certainly don’t seem like you belong here.” ((‘ello~))

"I hope he will." He sighted. "Can you tell me, what exactly is this Digital World? You said that there aren’t any humans here. Why? Every creature I seen so far looks like an animal or unnatural creature."

image ”The Digital World is a world made purely of data,” he explained, hoping that made sense. “It’s inhabited by creatures known as ‘Digimon’, such as myself. We’re made from different kinds of data depending on where we live and where that data comes from. It’s sort of a.. mirror world to a world inhabited by humans, and it’s the data they produce that forms this world.”

"Does that mean that humans are the ones who created this world?  If it’s a mirror world, why humans don’t live there themselves? In the world i come from, there live humans, animals and unnatural creatures who mostly look like humans. As I recently found out, humans try to eliminate the unnatural creatures or send them elsewhere. That’s why at first, I thought that maybe the digital world is a place for this sort of creatures." He sighted. "I’m sorry for misunderstanding." 

♥ 18 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via im-institches

nikita-raniewska:

witold-dewleski:

nikita-raniewska:

witold-dewleski:

nikita-raniewska:

thehiddennazgul:

 

- Na drugim.- Odpowiedział po cichu. Po wszystkich ekscesach jakie miały miejsce na pierwszym roku, sam się dziwił, że drugi rok był taki spokojny… przynajmniej do czasu gdy w sobotni ranek zastał przed drzwiami Nikitę z walizką. Jej sytuacja trochę go niepokoiła.

   - A co w ogóle studiujecie…? - Z każdym pytaniem robilo się jej coraz bardziej głupio.

Teraz to jemu zrobiło się głupio. Nazwy ich kierunku nie dało się wypowiedzieć poważnie:

- Turystykę. 

Witold- radosny przewodnik oprowadzający grupę dzieci na koloniach. Praca marzeń. Tylko tak jakby nie trafiona.

   - O - rzuciła tylko. - Uczycie się, jak sobie radzić z turystami, którzy mylą piramidy ze Sfinksem? - Aż się uśmiechnęła pod nosem, wyobrażając sobie Witka tłumaczącego to jakiejś blondynce. Tak naprawdę nie miała pojęcia, czego można się uczyć na tym kierunku. Uniosła wzrok i zobaczyła, że Darek wraca.  

Miał nieprzyjemne uczucie, że Nikita właśnie się z niego naśmiewa. Powstrzymał się jednak od zgromienia jej wzrokiem. Zamiast tego uśmiechnął się nieco wrednie.

- Strzał w dziesiątke. Uczymy się też jak radzic sobie w przypadku… opornych turystów, którzy usiłują przywalić nam z prawego sierpowego w czasie udzielania pomocy medycznej.

Darek nie mógł wybrac lepszego momentu na pojawienie się. Nie namyslając się wiele, usiadł pomiędzy nimi, podając każdemu z nich kubek.

- Cos przegapiłem?

  Miała powiedzieć, że w takim razie Witold był w zeszłym roku słabym studentem, ale pojawienie się Darka zatkało jej usta. W dodatku poczuła się nieswojo, gdy tak usiadł między nimi, więc podziękowała za kubek i dyskretnie się od niego odsunęła, by nie dotykać go biodrem. Wystarczyło jej, że czuła ciepło bijące od niego. Wzięła łyk herbaty i zorientowała się, że jest gorzka, ale stwierdziła, że lepsza taka niż żadna. Pijąc, przysłuchiwała się rozmowie chłopaków. 

Widząc jej reakcje Darek uśmiechnął sie tylko i odsunął dalej od niej, przysuwając się bliżej Witolda. Ich boki praktycznie się stykały, ale czarnowłosy zdawal sie nie mieć nic przeciwko.

- Co mamy teraz?- Spytał Witold.

- Ćwiczenia z twoją ulubioną prowadzącą, panie Divleski- Parsknął.

Witold westchnął.

- Hawkinsowa, świetnie.

- Przynajmniej nie robimy w tym roku ankiet.

- No, ta praca w grupach rok temu dość… średnio nam wyszła.- Rzucił mu porozumiewawcze spojrzenie, na które Darek tylko przytaknął.- Obawiam się jednak, Nikita, że nie możesz iść z nami na te ćwiczenia. Hawkinsowa ściśle przestrzega liczby osób w grupie, a poza tym jest okropną rasistką. Wolałabyś jej nie poznać.

- Będzie ci przeszkadzać jeśli poczekasz na nas w zaułku?

   - A jak się znowu zgubię? - spytała, bo naprawdę nie miała ochoty zostawać znowu sama. Popatrzyła na Witolda: - Może pójdę do domu i… no nie wiem, zrobię obiad czy coś? Nie chcę tu zostawać sama. 

- To tylko jedna godzina. Myślę, ze jak zostaniesz tutaj, nikt sie nie przyczepi.- Odpowiedział Witold. Mówiąc szczerze nie ufał jej jeszcze na tyle żeby dawac jej klucze, ale nie mógl jej o tym powiedzieć.- Wrócimy zanim się obejrzysz, zostawię ci jakies notatki do poczytania. 

♥ 71 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via alchudoes

nikita-raniewska:

Polish only:

Witold i Darek dla witold-dewleski <3 Witek mi się bardzo podoba, nie wiem, czy go dobrze uchwyciłam, mam nadzieję, że nie jest zbyt przylizany. D: Dostał aspirację bycia wirtuozem bodajże, z perkiem bycia myślicielem oraz cechy: samotnik, uwielbia muzykę i smakosz. :3  

Darekowi wcale nie chciałam robić twarzy tego typu, niechętnie pozował, 10 minut szukałam koloru jego oczu (tumblr nie chciał współpracować, wchodziłam na dA przez telefon, nie polecam xD) i nie wiedziałam, jakie cechy mu nadać. T_T Ostatecznie chyba ma aspirację zostania ekspertem komputerowym i cechy typu towarzyski, dobry i ambitny? Nie mam pojęcia, wybacz. I dałam mu piegi na nosie, nie wiem, czy ma piegi na nosie, ale stwierdziłam, że mi do niego pasują, wybacz. T_T

//Aww dziekuję Alchu! Są świetni :3. Tak, darek ma piegi na nosie. Jest dobry ambitny i ma trochę dzikie poczucie humoru, którego nikt poza Witoldem i Ashling nie rozumie.

 Witold wcale nie jest zbyt przylizany- przy tej gryzurze chyba inaczej się nie da. Na moim pierwszym obrazku modern był nawet bardziej przylizany :3. 

♥ 2 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via alchudoes

ingwionthevanya:

witold-dewleski:

ingwionthevanya:

witold-dewleski:

ingwionthevanya:

witold-dewleski:

ingwionthevanya:

ingwionthevanya:

witold-dewleski:

The undines disappeared without answering. Witold attempted another attack, trying to knock Ingwion on the ground.

"How dare you treat me like that." He murmured.

The elf reacted fast, without thinking. Partially he was expecting Witold to…

Ingwion sighed and didn’t wait. His knee hit Witold’s stomach.
"Calm down or I will calm you down and it will be a hard way," he said. "I don’t want to hurt you."

Witold hissed and curled with pain. The pain made him become quiet.

The elf started to sing a calming song.

Listening to the song, hurt and weakened Witold fell asleep. 

He sighed and sat a bit away from him, waiting.

Witold remained asleep and it looked like he won’t wake up soon. 

Ingwion was patient like a stone. He wasn’t running anywhere.

The first thing Witold felt was a sting of pain.

"Uh… what the hell happened to me?"

♥ 252 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via ingwionthevanya (source)
Sound of silence

aneleth:

witold-dewleski:

 

Witold couldn’t fall asleep no matter how hard he tried. In the end, he gave up and kept on staring at the ceiling. Suddenly he saw a movement and something appeared close to him. He shook his thought away and realized it was a bird. Bird of prey strangely similar to the one that tried to attack Aneleth earlier. It was glaring at him for a long while which make him feel… odd. Not really scared but it was weird. The bird didn’t move at all. It was just sitting at his feet as it previously was at Aneleth’s and was again staring at him.

"You caused some trouble, bird." He murmured more to himself than to the bird. "Is she really dying? Is this why you flew close to her? Or is it me who dawned you closer. They say, predators fear other predators. Why did you come here?" He had the need to talk to someone even if the animal couldn’t understand him.

She sat up straighter and carefully came a little closer, titling her head a little and making her feathers puff she looked less daunting. Or at least she hoped she would. Though eager to find where her body lay, she could not do anything to hasten this attempt to communicate. And therefore resigned and tried to be as expressive as she could be, taking into account she was in a bird body. 

The talk of death made her flinch and she screaked at the prospect of not ever leaving this feathered vessel again. She vehemently shook her head from left to right, as would humans. Hoping it would indicate to him she was able to communicate. 

In her mind she promised, with all her might prayed, she would survive. And if she did, she would tell him her secret, without a doubt. 

The scared noise drew his attention. Was the bird scared of Aneleth? Was that even possible?  The animal shook its head at his question almost as if it could understand him. He must have been very tired if he started to think about such silly things. But than again, the bird approached him and sat by his feet the same way it previously did by Aneleth’s. 

He looked at the bird, thinking. Was it possible that it was trained? Did it belong to Aneleth? He didn’t know her all that much, she was working on this farm longer than he did. He never noticed her with a bird on her shoulder. Maybe it was the farm keeper’s pet? 

"I will ask him about it tomorrow and I should definitely try to fall asleep now.." He murmured to himself than looked at the bird again. "For a moment I thought that you were responding to my questions, silly me. Are you sure you won’t attack me in my sleep, bird?" He never worked with trained predatory birds. He didn’t know what to expect. 

♥ 48 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via aneleth

nikita-raniewska:

witold-dewleski:

nikita-raniewska:

thehiddennazgul:

 

- Na drugim.- Odpowiedział po cichu. Po wszystkich ekscesach jakie miały miejsce na pierwszym roku, sam się dziwił, że drugi rok był taki spokojny… przynajmniej do czasu gdy w sobotni ranek zastał przed drzwiami Nikitę z walizką. Jej sytuacja trochę go niepokoiła.

   - A co w ogóle studiujecie…? - Z każdym pytaniem robilo się jej coraz bardziej głupio.

Teraz to jemu zrobiło się głupio. Nazwy ich kierunku nie dało się wypowiedzieć poważnie:

- Turystykę. 

Witold- radosny przewodnik oprowadzający grupę dzieci na koloniach. Praca marzeń. Tylko tak jakby nie trafiona.

   - O - rzuciła tylko. - Uczycie się, jak sobie radzić z turystami, którzy mylą piramidy ze Sfinksem? - Aż się uśmiechnęła pod nosem, wyobrażając sobie Witka tłumaczącego to jakiejś blondynce. Tak naprawdę nie miała pojęcia, czego można się uczyć na tym kierunku. Uniosła wzrok i zobaczyła, że Darek wraca.  

Miał nieprzyjemne uczucie, że Nikita właśnie się z niego naśmiewa. Powstrzymał się jednak od zgromienia jej wzrokiem. Zamiast tego uśmiechnął się nieco wrednie.

- Strzał w dziesiątke. Uczymy się też jak radzic sobie w przypadku… opornych turystów, którzy usiłują przywalić nam z prawego sierpowego w czasie udzielania pomocy medycznej.

Darek nie mógł wybrac lepszego momentu na pojawienie się. Nie namyslając się wiele, usiadł pomiędzy nimi, podając każdemu z nich kubek.

- Cos przegapiłem?

  Miała powiedzieć, że w takim razie Witold był w zeszłym roku słabym studentem, ale pojawienie się Darka zatkało jej usta. W dodatku poczuła się nieswojo, gdy tak usiadł między nimi, więc podziękowała za kubek i dyskretnie się od niego odsunęła, by nie dotykać go biodrem. Wystarczyło jej, że czuła ciepło bijące od niego. Wzięła łyk herbaty i zorientowała się, że jest gorzka, ale stwierdziła, że lepsza taka niż żadna. Pijąc, przysłuchiwała się rozmowie chłopaków. 

Widząc jej reakcje Darek uśmiechnął sie tylko i odsunął dalej od niej, przysuwając się bliżej Witolda. Ich boki praktycznie się stykały, ale czarnowłosy zdawal sie nie mieć nic przeciwko.

- Co mamy teraz?- Spytał Witold.

- Ćwiczenia z twoją ulubioną prowadzącą, panie Divleski- Parsknął.

Witold westchnął.

- Hawkinsowa, świetnie.

- Przynajmniej nie robimy w tym roku ankiet.

- No, ta praca w grupach rok temu dość… średnio nam wyszła.- Rzucił mu porozumiewawcze spojrzenie, na które Darek tylko przytaknął.- Obawiam się jednak, Nikita, że nie możesz iść z nami na te ćwiczenia. Hawkinsowa ściśle przestrzega liczby osób w grupie, a poza tym jest okropną rasistką. Wolałabyś jej nie poznać.

- Będzie ci przeszkadzać jeśli poczekasz na nas w zaułku?

♥ 71 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via alchudoes
witold-dewleski inquired:

Witold approached the strange dressed man cautiously. "Excuse me, can you tell me where I am? It seems I got lost." //Hello! :)

im-institches:

witold-dewleski:

im-institches:

 ”It seems so. You’re in the Digital World, friend, and you certainly don’t seem like you belong here.” ((‘ello~))

His explanation was reasonable and calmed Witold down a bit.

"Allright. Let’s go see him." He said. "If I may ask, how is he able to open the gates between worlds? It sounds like something almost impossible to achieve."

image ”Azulongmon is one of the guardians of this wolrd— one of its gods, if you will. Mostly he tries to make sure nothing untoward enters or leaves,” he explained, tapping his staff along the ground rhythmically as they walked. “He is extraordinarily powerful. He’s a bit weak now— he spent quite a few years sealed away— but he’s sent me across the barrier countless times. Surely he’ll be able to do the same for you.”

"I hope he will." He sighted. "Can you tell me, what exactly is this Digital World? You said that there aren’t any humans here. Why? Every creature I seen so far looks like an animal or unnatural creature."

♥ 18 — 2 weeks ago on 13 Aug 2014 — via im-institches